Zamieszczam poniżej relację, z wyjazdu w Dolomity w 2008 roku. Relację, która zawarta była w innym serwisie, ale, że ten się zmył, trzeba coś dla potomności zostawić w innym miejscu.
Zdjęcia widokówkowe, bez mamuta, o takie:
Dolomity 2008
można dorwać tutaj: jeden , dwa i trzy .
Dolomity
O tej wyprawie marzyliśmy od trzech lat tj. od czasu kiedy pokonaliśmy pierwszą ferratę. Jeszcze przed wakacjami wszystko zapowiadało się pięknie - wolny czas w drugiej połowie lipca, samochód do dyspozycji i miłe towarzystwo, lecz im bliżej było dnia wyjazdu tym bardziej piętrzyły się trudności. Najpierw termin zaczął kolidować z praktykami, potem znajomi się wycofali.



